Witajcie :)
Przyznam się Wam że ostatnio u mnie dosyć "cienko" z produktami kosmetycznymi, niby używam , niby kupuję :) ale ostatecznie chciałabym jeszcze troszkę po testować i dopiero wypowiedzieć się na ten temat.
Na tapecie obecnie u mnie znajdują się produkty do twarzy. Nadszedł czas powrotu trądziku. Szczerze Wam powiem że już przyzwyczaiłam się. W wieku 27 lat to już chyba trądzik starczy :) Życie... :) Najważniejsze to akceptować siebie takim jakim się jest i już. Oczywiście drobne zmiany nawyków na lepsze są jak najbardziej wskazane :)
Zaczęłam też w ostatnim czasie powoli porządkować swoje życie. Wiem że jeszcze wiele przede mną, ale mam cichą nadzieję że tym razem się uda :) A zmiany jakie zachodzą będą w przyszłości procentować i zaskakiwać mnie już tylko pozytywnie :) Ale nie o tym dziś :)
W ramach deszczowej niedzieli postanowiłam rekompensować sobie troszkę brak słońca :) i oto co mi wyszło :)
Serdecznie polecam Wam formę do pieczenia muffinek z Biedry :) , która często dostępna jest w ofercie promocyjnej za cenę 15zł
Musze przyznać że troszkę poniosło mnie z ilością słodkości :)
Babeczki wyszły bardzo dobre. Piekłam je wg. przepisu Karoliny z kanału Stylizacje, który delikatnie zmodyfikowałam. Jeśli macie ochotę żebym go zamieściła na blogu to dajcie znać w komentarzach.
Tymczasem życzę Wam udanego końca niedzieli , a już jutro :
niedziela, 12 maja 2013
niedziela, 7 kwietnia 2013
Serum Tołpa Dermo Face Hydrativ
Witajcie,
W poprzednich postach wspominałam Wam o moim "zimowym nawilżaczu" jakim jest właśnie serum Tołpy ( nawilżająco - odprężające serum dermo face hydrativ).
Serum zakupiłam pod wpływem recenzji Karoliny z youtube z kanału Stylizacje
Niestety nie posiadam już zewnętrznego opakowania serum, dlatego będę się posiłkować fotografiami z internetu.
Według producenta :
Jest to produkt skoncentrowany , wzmacnia działanie kremów. Intensywnie nawilża i uelastycznia skórę. Odpręża i przywraca komfort. Eliminuje oznaki zmęczenia i stresu. Łagodzi zaczerwienienia i podrażnienia.
Składniki :
torf tołpa.®, kompleks z kiełków pszenicy, drożdży i hialuronianu sodu, nawilżający kompleks naturalnych węglowodanów, betaina
0%
alergenów,
sztucznych barwników
PEG - ów
silikonów
oleju parafinowego
Powiem szczerze, że wiązałam z tym produktem wiele nadziei, podczas tegorocznej zimy. Moja skóra zaczęła się ostro buntować przeciwko warunkom panującym na zewnątrz ale również przeciw ogrzewaniu . W wyniku tego stała się mocno przesuszona i wrażliwa. Będąc w Hebe postanowiłam wrzucić do koszyka Serum Tołpy i nie żałuję ani jednej wydanej złotówki ( koszt produktu to ok 34 zł)
Konsystencja produktu jest dosyć wodnista :
Serum jest bezbarwne, o bardzo przyjemnym świeżym zapachu.
Moim zdaniem obietnice producenta w przypadku tego produktu nie okazały się przesadzone. Serum robi to co ma robić , czyli :
- odpręża skórę
- nawilża
- świetnie sprawdza się po zabiegach kosmetycznych, a także po leczeniu dermatologicznym
- przedłuża trwałość makijażu ( podkład znacznie lepiej aplikuje się )
- zwalcza mocne przesuszenie skóry
- daje delikatny efekt liftingu - skóra jest bardziej napięta
Serum nakładam rano przed aplikacją kremu ( w moim przypadku Olay complete do skóry wrażliwej) , a następnie rozprowadzam podkład . Nie używam go na noc ponieważ, obecnie stosuję również produkty z kwasami .
Słyszałam również od kilku blogerek że serum świetnie sprawdza się jako baza pod różnego rodzaju leki dermatologiczne , ponoć efekty leczenia są wtedy bardziej widoczne.
Serdecznie polecam wypróbowanie tego kosmetyku, na prawdę warto ! zwłaszcza jeśli jesteście posiadaczami skóry wrażliwej podatnej na odwodnienie, pozbawionej jędrności ,zmęczonej
W następnych postach postaram się Wam pokazać ostatnio ulubione przeze mnie produkty kolorowe do ust, trwałe pomadki i błyszczyki
, pozdrawiam :) . Dajcie znać w jaki sposób Wy radzicie sobie z przesuszeniem skóry po sezonie zimowym :) ??
W poprzednich postach wspominałam Wam o moim "zimowym nawilżaczu" jakim jest właśnie serum Tołpy ( nawilżająco - odprężające serum dermo face hydrativ).
Serum zakupiłam pod wpływem recenzji Karoliny z youtube z kanału Stylizacje
Niestety nie posiadam już zewnętrznego opakowania serum, dlatego będę się posiłkować fotografiami z internetu.
Według producenta :
Jest to produkt skoncentrowany , wzmacnia działanie kremów. Intensywnie nawilża i uelastycznia skórę. Odpręża i przywraca komfort. Eliminuje oznaki zmęczenia i stresu. Łagodzi zaczerwienienia i podrażnienia.
Składniki :
torf tołpa.®, kompleks z kiełków pszenicy, drożdży i hialuronianu sodu, nawilżający kompleks naturalnych węglowodanów, betaina
0%
alergenów,
sztucznych barwników
PEG - ów
silikonów
oleju parafinowego
Powiem szczerze, że wiązałam z tym produktem wiele nadziei, podczas tegorocznej zimy. Moja skóra zaczęła się ostro buntować przeciwko warunkom panującym na zewnątrz ale również przeciw ogrzewaniu . W wyniku tego stała się mocno przesuszona i wrażliwa. Będąc w Hebe postanowiłam wrzucić do koszyka Serum Tołpy i nie żałuję ani jednej wydanej złotówki ( koszt produktu to ok 34 zł)
Konsystencja produktu jest dosyć wodnista :
Serum jest bezbarwne, o bardzo przyjemnym świeżym zapachu.
Moim zdaniem obietnice producenta w przypadku tego produktu nie okazały się przesadzone. Serum robi to co ma robić , czyli :
- odpręża skórę
- nawilża
- świetnie sprawdza się po zabiegach kosmetycznych, a także po leczeniu dermatologicznym
- przedłuża trwałość makijażu ( podkład znacznie lepiej aplikuje się )
- zwalcza mocne przesuszenie skóry
- daje delikatny efekt liftingu - skóra jest bardziej napięta
Serum nakładam rano przed aplikacją kremu ( w moim przypadku Olay complete do skóry wrażliwej) , a następnie rozprowadzam podkład . Nie używam go na noc ponieważ, obecnie stosuję również produkty z kwasami .
Słyszałam również od kilku blogerek że serum świetnie sprawdza się jako baza pod różnego rodzaju leki dermatologiczne , ponoć efekty leczenia są wtedy bardziej widoczne.
Serdecznie polecam wypróbowanie tego kosmetyku, na prawdę warto ! zwłaszcza jeśli jesteście posiadaczami skóry wrażliwej podatnej na odwodnienie, pozbawionej jędrności ,zmęczonej
W następnych postach postaram się Wam pokazać ostatnio ulubione przeze mnie produkty kolorowe do ust, trwałe pomadki i błyszczyki
, pozdrawiam :) . Dajcie znać w jaki sposób Wy radzicie sobie z przesuszeniem skóry po sezonie zimowym :) ??wtorek, 19 marca 2013
Nuda...
Potrzeba wiosny od zaraz... za oknem pogoda na miarę grudnia !
Stąd brak humoru i samopoczucie jakieś słabe.
Zwyklak codzienny :
www.youtube.com/watch?v=dO6WmM7w93I słucham i popijam drugą kawę. A jak u Was ?
Pozdrawiam Edyta
Stąd brak humoru i samopoczucie jakieś słabe.
Zwyklak codzienny :
www.youtube.com/watch?v=dO6WmM7w93I słucham i popijam drugą kawę. A jak u Was ?
Pozdrawiam Edyta
wtorek, 12 marca 2013
Sally Hansen
Witajcie
,
będąc ostatnio w Pepco w moim rodzinnym mieście, natknęłam się na
lakiery do paznokci Sally Hansen. O gdybyście widziały moja minę jak
zobaczyłam ich cenę. Za lakier który w SP kosztuje 30zł w Pepco
zapłaciłam calusieńkie 9,99
Zakupiłam dwa kolory. Jednym z nich jest Pat on the black nr 660.
Poniżej prezentuję go na zdjęciach . Przepraszam za zdjęcia ale znów
robione telefonem i w dodatku nocą - tylko wtedy mam czas na manicure
(niestety nie dokładny:))
Dodam jeszcze że aplikacja tego lakieru to po prostu bajka. Posiada on dosyć szeroki pędzelek , który w moim przypadku sprawdza się na prawdę świetnie ! Dwa pociągnięcia i paznokieć jest dokładnie pomalowany. Konsystencja lakieru jest lekko kremowa, dwie warstwy dają całkowite krycie.
Jeśli chodzi o trwałość, jest dosyć zadowalająca. Przy intensywnym robieniu prania i zmywaniu naczyń, widać delikatnie starte końcówki - w bardzo niewielkim stopniu.
Tu zdjęcie zapożyczone z internetu (kolor w świetle dziennym) :
Za taką cenę powiem szczerze - minusów brak
Zakupiłam również kolor Green Tea
Foto również zapożyczone,ponieważ mój egzemplarz czeka na cieplejsze dni

Pozdrawiam Edyta :)
,
będąc ostatnio w Pepco w moim rodzinnym mieście, natknęłam się na
lakiery do paznokci Sally Hansen. O gdybyście widziały moja minę jak
zobaczyłam ich cenę. Za lakier który w SP kosztuje 30zł w Pepco
zapłaciłam calusieńkie 9,99
Zakupiłam dwa kolory. Jednym z nich jest Pat on the black nr 660.
Poniżej prezentuję go na zdjęciach . Przepraszam za zdjęcia ale znów
robione telefonem i w dodatku nocą - tylko wtedy mam czas na manicure
(niestety nie dokładny:))Dodam jeszcze że aplikacja tego lakieru to po prostu bajka. Posiada on dosyć szeroki pędzelek , który w moim przypadku sprawdza się na prawdę świetnie ! Dwa pociągnięcia i paznokieć jest dokładnie pomalowany. Konsystencja lakieru jest lekko kremowa, dwie warstwy dają całkowite krycie.
Jeśli chodzi o trwałość, jest dosyć zadowalająca. Przy intensywnym robieniu prania i zmywaniu naczyń, widać delikatnie starte końcówki - w bardzo niewielkim stopniu.
Tu zdjęcie zapożyczone z internetu (kolor w świetle dziennym) :
Za taką cenę powiem szczerze - minusów brak
Zakupiłam również kolor Green Tea
Foto również zapożyczone,ponieważ mój egzemplarz czeka na cieplejsze dni

Pozdrawiam Edyta :)
niedziela, 10 marca 2013
"Nawilżacze "
Witam Kochani postaram się tu jednak wrócić ... dziś krótko , szybki
przegląd produktów którymi staram się nawilżać skórę twarzy , ciała i
włosów - zimą. Napiszcie w komentarzach jeśli któryś z nich
zainteresował Was. Z przyjemnością napiszę wtedy coś więcej o danym
produkcie. Przepraszam za jakość zdjęć, zrobione zostały tel. 

niedziela, 10 lutego 2013
niedziela, 14 października 2012
Komu komu :)??
Witajcie,
Chciałabym dziś pokazać Wam moje nowe nabytki
To typowe plecione bransoletki metoda zwaną " makrama"
Musze Wam powiedzieć że tego typu bransoletka + zegarek (opcjonalnie
) i zawadiacki look gotowy
Coś się przynajmniej dzieje na nadgarstku 
Ale do rzeczy
A tutaj jeszcze odcienie sznureczków z jakich można ew. tego typu bransoletkę zamówić
I kolejne cudaki
:
A teraz kwestia organizacyjna
Jeśli którakolwiek z bransoletek przypadła Wam do gustu dajcie znać na PW . Dostępne są wszelkiego rodzaju bransoletki robione na poszczególną szerokość nadgarstka. Mile widziane sugestie dotyczące "wymarzonych" modeli
Chętnych zapraszam serdecznie
Wszelkie informacje na pw lub na edytkaa1@o2.pl.
Chciałabym dziś pokazać Wam moje nowe nabytki
To typowe plecione bransoletki metoda zwaną " makrama" Musze Wam powiedzieć że tego typu bransoletka + zegarek (opcjonalnie
) i zawadiacki look gotowy
Coś się przynajmniej dzieje na nadgarstku 
Ale do rzeczy
A tutaj jeszcze odcienie sznureczków z jakich można ew. tego typu bransoletkę zamówić

I kolejne cudaki
: A teraz kwestia organizacyjna
Jeśli którakolwiek z bransoletek przypadła Wam do gustu dajcie znać na PW . Dostępne są wszelkiego rodzaju bransoletki robione na poszczególną szerokość nadgarstka. Mile widziane sugestie dotyczące "wymarzonych" modeli
Chętnych zapraszam serdecznie
Wszelkie informacje na pw lub na edytkaa1@o2.pl.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























