poniedziałek, 22 sierpnia 2011
sobota, 20 sierpnia 2011
Podkład Catrice, Maleńkie zakupy + ogłoszenia parafialne ;)
Witam Kochani , dziś na tapetę główną wrzucam podkład Infinite Matt up to 18 h marki Catrice ;) . Nie będe ukrywać POLUBILIŚMY się .
Plusy produktu :
+ Konsystencja - płynna, delikatnie musowata ;)
+ Nie wymaga aplikacji pędzlem, powiedziałabym nawet że lepiej prezentuje się po zaaplikowaniu go palcami .
+ Skutecznie matuje cerę w moim przypadku
+ Nie waży się , nie podkreśla suchych skórek , nie powoduje sztucznego matu.
+ Zapewnia naturalny wygląd
+ Wybór kolorów - myślę że typowe blade cery zadowoli najjaśniejszy odcień podkładu .
+ Opakowanie - szklane ,solidne, z pompką przez co higienicznie się go aplikuje .
+ Cena - w kwocie 25,99zł dostajemy moim zdaniem na prawdę porządny podkład
+ Mój egzemplarz nie posiada drobinek;) - słyszałam że co niektóre z Was dopatrzyły się ich.
+ Nie tworzy efektu maski - no chyba że przesadzimy z jego ilością.
+/- Trwałość - moim zdaniem całkiem porządna , na mojej skórze wytrzymuje ok 10 h z niewielkimi poprawkami, mojej skórze w zupełności to wystarcza , niestety nie jest to jak obiecuje producent 18h
- Jedyny minus to krycie , gdyby było odrobinę mocniejsze byłby to dla mnie podkład idealny , nakładam dwie warstwy podkładu , jest to wyjście optymalne , nie powoduje na tym etapie efektu maski , jednocześnie przykrywa niedoskonałości .
Podsumowując - jestem zdecydowanie na tak . Obecnie jestem w kolorze 020 Honey Beige , podejrzewam że w okresie zimowym zakupię najjaśniejszy odcień . Polecam
Kolejna informacja na dziś i jednocześnie zapytanie ;) Oto drobne zakupy które dziś poczyniłam :
Plusy produktu :
+ Konsystencja - płynna, delikatnie musowata ;)
+ Nie wymaga aplikacji pędzlem, powiedziałabym nawet że lepiej prezentuje się po zaaplikowaniu go palcami .
+ Skutecznie matuje cerę w moim przypadku
+ Nie waży się , nie podkreśla suchych skórek , nie powoduje sztucznego matu.
+ Zapewnia naturalny wygląd
+ Wybór kolorów - myślę że typowe blade cery zadowoli najjaśniejszy odcień podkładu .
+ Opakowanie - szklane ,solidne, z pompką przez co higienicznie się go aplikuje .
+ Cena - w kwocie 25,99zł dostajemy moim zdaniem na prawdę porządny podkład
+ Mój egzemplarz nie posiada drobinek;) - słyszałam że co niektóre z Was dopatrzyły się ich.
+ Nie tworzy efektu maski - no chyba że przesadzimy z jego ilością.
+/- Trwałość - moim zdaniem całkiem porządna , na mojej skórze wytrzymuje ok 10 h z niewielkimi poprawkami, mojej skórze w zupełności to wystarcza , niestety nie jest to jak obiecuje producent 18h
- Jedyny minus to krycie , gdyby było odrobinę mocniejsze byłby to dla mnie podkład idealny , nakładam dwie warstwy podkładu , jest to wyjście optymalne , nie powoduje na tym etapie efektu maski , jednocześnie przykrywa niedoskonałości .
Podsumowując - jestem zdecydowanie na tak . Obecnie jestem w kolorze 020 Honey Beige , podejrzewam że w okresie zimowym zakupię najjaśniejszy odcień . Polecam
Kolejna informacja na dziś i jednocześnie zapytanie ;) Oto drobne zakupy które dziś poczyniłam :
Powiedzcie Kochane co sądzicie o tych produktach , powiem szczerze że zakupiłam je pod wpływem promocji w Superfarm totalnie w ciemno ;) Używać nie używać ;p ??
Kolejna informacja dla osób z Kielc i okolic . W nowo otwartym Tk Maxx w Galerii Echo pojawiły się produkty Clarins w bardzo okazyjnych cenach - przeceny z 129 zł na 39 ;) polecam serdecznie
środa, 17 sierpnia 2011
Ostatnie zakupy i maleńki projekt denko;)
Witam Kochani . Tym razem chciałam Wam pokazać jakie poczyniłam w ostatnim czasie zakupy. Zawsze obiecuję sobie że wszystko już mam ;p i niczego więcej nie kupie ;) Punkt widzenia zmienia mi się po przekroczeniu progu drogerii. Oto co zakupiłam :
Myślę że kupionych przeze mnie produktów nie trzeba przedstawiać . Do nowości w mojej kosmetyczce należą :
Kolejnymi produktami są błyszczyki marki Joko.
A teraz niewielkie zużycia tego miesiąca . Walczę nadal z kosmetykami które zalegają mi na półkach , o wszystkim będę informować na bieżąco ;)
O którym produkcie chciałybyście przeczytać coś więcej w pierwszej kolejności ?;) Zapraszam
Myślę że kupionych przeze mnie produktów nie trzeba przedstawiać . Do nowości w mojej kosmetyczce należą :
- MaxiBiotic - żel który pomaga szybko likwidować wypryski na twarzy a przy tym nie wysusza skóry .
- Podkład Matujący Catrice - użyłam go już kilka razy i muszę stwierdzić że spisuje się całkiem nieźle . Oczywiście jak już wyrobię sobie o nim konkretne zdanie to dam Wam znać ;) Do tej pory zauważyłam u niego bardzo dobre właściwości matujące . Uważam również że świetnie aplikuje się go na buzię , długo utrzymuje się na twarzy.
Kolejnymi produktami są błyszczyki marki Joko.
- Joko - Double Therapy w numerze - J86 oraz J88 , dokładniejszą recenzję oczywiście zrobię , powiem tylko że jestem nimi zachwycona. Cudownie nawilżają usta !
- Korektor Mineralny Bell Multi Mineral - Mój jest w kolorze nr 2 , nie powoduje mocnego krycia , ale w moim przypadku jest ono wystarczające , dla mnie najważniejsze jest to że nie wysusza on okolic oczu. Kupiłam go z polecenia Florence Beauty ;)
- Kolejnymi produktami są maseczki z Biochemii Urody - Maseczka Wulkaniczna z limonką oraz Maseczka morska , myślę że bardzo się polubię z tymi produktami , recenzja już wkrótce ;), oczywiście recenzja pudru bambusowego jest już na blogu ;)
- Kolejnym produktem jest cień inglot , matowy, cielisty , świetnie nadaje się jako cień bazowy. zdecydowałam się również na zakup paletki , chciałabym uzupełnić ją cieniami w kolorach neutralnych , nadających się do dziennego makijażu.
- Nie mogło również zabraknąć olejku do mycia twarzy z biochemii urody - UWIELBIAM go !!
- Lakier Wellaflex - miał nabłyszczać a niestety odniosłam wrażenie że przetłuszczał mi włosy , kupiłam go przed moim ślubem ;) miał służyć "w razie czego" gdyby moja fryzura potrzebowała poprawek . Wróciłam do mojego ukochanego lakieru Taft (widoczny na pierwszej fotografii)
- Peeling Joanna - jak dla mnie zwykły peeling który delikatnie przesusza mi skórę , zawsze kusi bo jest bardzo tani , jednak chyba kolejnym będzie Peeling Perfecta
- Bibułki matujące Wibo - bardzo tani i jednocześnie dobry produkt . Sprawdza się kiedy nasz makijaż potrzebuje poprawek w ciągu dnia.
- Ostatni produkt to Mydło pod prysznic Ziaja - nie trzeba przedstawiać;)
O którym produkcie chciałybyście przeczytać coś więcej w pierwszej kolejności ?;) Zapraszam
piątek, 12 sierpnia 2011
Letnia pielęgnacja stóp
Witam Kochani ;)
Nie mam pojęcia jak Wy ,ale dla mnie lato to czas nie sprzyjający skórze moich stóp i ogólnie całych nóg. Stopy często mam przesuszone, opuchnięte , obtarte. Jak wiadomo każdy chciałby prezentować przykładnie zadbane stopki w różnego rodzaju sandałkach, japonkach, klapeczkach , niestety w moim przypadku to nie możliwe. Nie wiem czy tylko ja mam takie szczęście czy rzeczywiście zdarzają się takie "przypadki" , ale moje stopy potrafią być obtarte przez każdego rodzaju obuwie. Kupując buty wydają się niesamowicie wygodne, a jak przychodzi do dłuższego spaceru drażnią moje stopy nie miłosiernie . Z pomocą przychodzą mi wszelkiego rodzaju kąpiele stóp w solach, mydełkach itd . Kolejnym krokiem staje się wtedy dokładne usunięcie zrogowaciałego naskórka . Wtedy z pomocą przychodzi mi :
najzwyklejsza tarka do stóp . Swoją zakupiłam w Rossmanie za 2,99zł . Uważam że bardzo dobrze sobie radzi . Jestem przeciwniczką metalowych tarek a także pumeksów. Pamiętajcie aby po każdym użyciu tarki , odpowiednio ją zdezynfekować. Kolejnym krokiem są peelingi i kremy nawilżające . Oto moje ulubione na obecną chwilę ;) :
a także :
Obydwie nałożone grubą warstwą (oczywiście nie obie na raz , tylko osobno w zależności od potrzeby;)) na noc , dają świetne efekty nawilżające . Serdecznie polecam .
Jednak to nie wszystko , czego w ostatnim czasie przyszło mi stosować . Kolejnym produktem jest apteczne odkrycie , polecone mi przez Panią mgr . Mowa tu o żelu z kasztanowcem oraz miłorzębem japońskim . Jego cena waha się od 12-16 zł . Mogę śmiało powiedzieć że przynosi ulgę moim opuchniętym, oraz przegrzanym stopom . Nie posiada właściwości nawilżających , ale za to pomaga pozbyć się opuchlizny . Uważam że jest to preparat godny polecenia .
Jest to produkt bardzo wydajny i skuteczny . Natomiast jeśli chodzi o pielęgnacje skóry nóg prócz balsamów świetnie sprawdza się wszystkim doskonale znane Serum z Eveline . Doskonale chłodzi i napina skórę . Zauważyłam też po zużyciu drugiego opakowania że skóra widocznie ujędrniła się .
A Wy Kochani czego używacie do pielęgnacji stóp ? Co robić kiedy buty nas mocno obetrą ? RATUJCIE !!
czwartek, 11 sierpnia 2011
Z innej beczki - Szybki obiad i zapiekanka ;)
Witam Kochani !
Dziś troszkę inny post. Są wakacje , nie każdy z nas ma ochotę spędzać je w kuchni . Posiłki powinny być szybkie ,smaczne, nie wymagające od nas zbyt dużego poświęcenia czasu ;) Moja dzisiejsza propozycja - zapiekanka której podstawą jest makaron. Osoby "dbające o linię" mogą zastąpić zwykły makaron np. makaronem pełnoziarnistym .
Zapraszam ;)
Oto mój przepis.
Potrzebne będą :
Dziś troszkę inny post. Są wakacje , nie każdy z nas ma ochotę spędzać je w kuchni . Posiłki powinny być szybkie ,smaczne, nie wymagające od nas zbyt dużego poświęcenia czasu ;) Moja dzisiejsza propozycja - zapiekanka której podstawą jest makaron. Osoby "dbające o linię" mogą zastąpić zwykły makaron np. makaronem pełnoziarnistym .
Zapraszam ;)
Oto mój przepis.
Potrzebne będą :
- Opakowanie makaronu Penne tzw. rurki
- Ok 25dag żółtego sera
- Opakowanie sera mozzarella (ilość dowolna)
- Ok 30 dag mięsa mielonego (w moim przypadku jest to mięso wieprzowe mielone przeze mnie)
- 3 duże marchewki
- 2 cebule
- Mały słoiczek koncentratu pomidorowego
- Gotowy sos spaghetti bolognese. (użyłam ten z torebki)
- Sól , pieprz ,bazylia, oliwa z oliwek , świeży pęczek szczypiorku
Gotujemy makaron al dente . Na patelnie wlewamy odrobinę oleju , dodajemy mięso mielone , po ok 10 minutach dodajemy posiekaną drobno cebulę i startą na tarce na grubych oczkach marchewkę. Mieszamy , czekamy aż wszystkie składniki połączą się a mięso będzie sypkie. W między czasie rozrabiamy z wodą nasz sos do spaghetti , zagęszczając co koncentratem pomidorowym. Doprawiamy pieprzem , solą , suszoną bazylią . Cały powstały sos wlewamy na patelnię z mięsem, cebulą i marchewką. Mieszamy do momentu aż delikatnie zgęstnieje. Następnie zawartość patelni przelewamy do naczynia z ugotowanym makaronem i dokładnie mieszamy. Doprawiamy całość wg. uznania. Dodajemy także starty na tarce na grubych oczkach ser żółty. Wszystko przekładamy do naczynia żaroodpornego które wcześniej delikatnie zwilżamy oliwą (żeby zapiekanka nie przywarła ;)). Całość posypujemy mozzarellą również startą na tarce. Wkładamy zamknięte naczynie do piekarnika na 20-25 minut w temperaturze 200 stopni . Na 5 minut przed wyjęciem zapiekanki z piekarnika otwieramy naczynie.Ja swoją zapiekankę podaję zawsze ze świeżym szczypiorkiem i papryką ;)
SMACZNEGO !!! ;)
wtorek, 2 sierpnia 2011
Kolejny lakier Safarii
Witam serdecznie, znalazłam dziś chwilkę czasu , dlatego dodam posty które ostatnio nagromadziły się. Wszyscy znają już doskonale w/w przeze mnie markę lakierów. W mojej kosmetyczce zagościły kolejne sztuki. Dziś prezentuję Wam lakier na którego opakowaniu nie potrafię doszukać się numeru . Jedynie na spodzie buteleczki widnieje napis "HD 48" ale obawiam się że nie jest to nr koloru. Często zdarza się jednak że lakiery dostępne w starszych kolekcjach posiadają numery.
Tak więc opisywany przeze mnie lakier to typowy letni kolor, w odcieniu mocnego błękitu , możemy się pokusić o stwierdzenie że jest to również turkus , oczywiście wszystko zależy od światła padającego na płytkę paznokcia pomalowaną lakierem.
Aplikacja lakieru jest dosyć mało komfortowa. Nie będę ukrywać ze nieznacznie smuży , konieczna staje się druga warstwa. Jednak całość wykończona Top Coate'm prezentuje się naprawdę nieźle. Myślę że nie można spodziewać się cudu za cenę 3zł ;) . Zdarzyły się jednak w moim przypadku egzemplarze Safari o wiele lepszej jakości , o których pisałam kilka postów wcześniej.
Wszystkie najnowsze odcienie lakierów znajdziecie na stronie quiz.pl, na której już niedługo zostanie otworzony sklep internetowy. Prócz tego lakiery te są dostępne w małych drogeriach itp.
Ostatnio zakupione przeze mnie lakiery Safari :
Numery lakierów od lewej - Nr 331 , brak numeru na dnie podany numer "HD 31" , Nr 101, Nr 56 (biały lakier) oraz wcześniej wspomniany "HD 48"
Wszystkie lakiery będę na bieżąco prezentować na moich paznokciach ;)
Przepraszam za jakość zdjęć , niestety pogoda za oknem nie pozwala na dokładniejsze fotografie.
Spóźniona - jak zwykle ;)
One Lovely Blog Award :)
Zostałam otagowana przez Agu "w Kosmetycznym świecie" ;) , oto link do jej bloga - http://kosmetyczka-agaty.blogspot.com/
oraz przez Invierno Beauty oto link : http://inviernobeauty.blogspot.com/ dziękuję serdecznie ;):*
oraz przez Invierno Beauty oto link : http://inviernobeauty.blogspot.com/ dziękuję serdecznie ;):*
Na czym to polega? Zgodnie z zasadami należy:
- Podziękować za wyróżnienie.
- Zamieścić link do bloga osoby, która Cię wyróżniła.
- Wkleić logo wyróżnień.
- Przekazać nagrodę do 16 blogów.
- Zamieścić linki do tych blogów.
- Powiadomić nominowane osoby.
- Podać 7 faktów na swój temat.
Zapraszam :) :
- Uwielbiam słodycze , co z pewnością da się zauważyć , staram się z tym walczyć :p
- Jestem ogromnym śpiochem ;) , za to wieczorem (czyt. późno w nocy ) ciężko mnie zagonić do łóżka ;)
- Bardzo lubię się opalać , oczywiście z głową , uważam że opalona skóra latem jest niezwykle sexy ;)
- Kocham porządek , niestety przed każdym wyjściem wywracam dom do góry nogami ;)
- Mam słabość do butów na wysokim obcasie ;) , mam niespełna 155 cm wzrostu ;) dlatego muszę się "podwyższać" ;)
- Bardzo lubię malować paznokcie ;) uważam że dłonie to jedna z głównych wizytówek kobiety ;)
- Bardzo lubię czytać , zwłaszcza książki o tematyce psychologicznej.
I to wszystko ;) zdaję sobie sprawę z tego że jestem jedną z ostatnich , dlatego nominuję wszystkich tych którzy nie zostali jeszcze otagowani ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




























